p38.pl Chmury Start Już Rady Dieta

Czy już czas?
Praktyczne rady
Domowe metody
Najważniejsze jest wsparcie
Dieta

 

Praca
Nieruchomości
Aktorki
Baza Firm

 

Dieta

Wielokrotnie na niniejszej stronie pojawiał się temat dbania o odpowiednią dietę dziecka w wieku przedszkolnym. Istotnie jest to ważki problem, odpowiednie bowiem odżywanie naszej pociechy wpływa na całokształt jej rozwoju, a co za tym idzie także samopoczucia, jakie towarzyszy jej na co dzień.
            Na tym etapie rozwoju potrzeby dziecka zmieniają się w błyskawicznym tempie, trzylatek potrzebuje inaczej zestawionej diety, niż na przykład niemowlak. Posiłki powinny obfitować w witaminy, ale także dużą ilość żelaza i wapnia, wspierających poprawny rozwój kości i mięśni. Przedszkole, do którego wysłaliśmy nasze dzieci zapewne wywiesza stosowny jadłospis na każdy dzień, powinien on być zróżnicowany i nasycony mikroelementami, jednak warto kontrolować, czy dziecko faktycznie jadło danego dnia to, co wyszczególniono w menu. W wyjątkowych sytuacjach może okazać się, że placówka w ramach oszczędności nieco „zaokrągliła” podane informacje.
            Kolejnym problemem jest przekonanie „niejadka” do konkretnego posiłku. Nieraz bywa to wyjątkowo trudne, dlatego też warto nieco uatrakcyjnić potrawy i sposób ich podawania. W przedszkolach korzysta się w tym celu z kilku ciekawych pomysłów, które możemy także wykorzystać w warunkach domowych. Po pierwsze wrażenie estetyczne; kolorowe talerzyki i sztućce, najlepiej udekorowane podobiznami z ulubionych kreskówek czy bajek zachęcą podopiecznych do zjedzenia zawartości talerza. Po drugie, dajmy dziecku wolną rękę w kwestii tempa, w jakim spożywa posiłki. Nawet jeśli trwa to naprawdę długo nie ma sensu dziecka poganiać, bo zniechęci się do dalszej współpracy i zwyczajnie posiłku nie zje. Z dwojga złego lepiej poczekać i mieć pewność że nie odejdzie od stołu głodne. Także dozowanie małych porcji pożywienia pomoże dziecku w zjedzeniu kolacji czy innego posiłku w całości. Lepiej, żeby zasiadało do stołu częściej, a wizualnie pełny talerz od razu powoduje nastawienie „i tak tyle nie zjem”, co faktycznie kończy się zgodnie z założeniem. I oczywiście fundamentalna zasada; nie wolno zmuszać dzieci do jedzenia. Presja ukarania za niezjedzony posiłek tylko pogarsza sprawę, tej zasady należy bardzo przestrzegać zarówno w domu, jak i w przedszkolu. Jeśli wprowadzimy system kar i nagród w odniesieniu do posiłków, jedzenie ogółem może zacząć się dziecku źle kojarzyć, a to bardzo niepowołana konsekwencja.

            Konkretny jadłospis każdy rodzic powinien opracowywać indywidualnie w stosunku do swojego dziecka, jednak z pewnością należy unikać substancji szkodliwych, których największe zbiorowisko ukrywa się oczywiście w słynnych już chipsach, batonikach, lizakach, gumach do żucia, cukierkach zawierających barwniki, Coca-Coli, wszelkich napojach gazowanych, etc. Słodycze to oczywiście ulubiona grupa produktów małych dzieci, ale spróbujmy zamiast nich „przemycić” dziecku suszone owoce, orzechy, czy bakalie. Wyglądają i pachną równie obiecująco co słodycze, smakują równie wyśmienicie, a nie zawierają konserwantów, barwników i temu podobnych substancji. Oczywiście zalecane są także świeże owoce, dla ułatwienia możemy pokroić je na małe kawałeczki i podawać w małych ilościach w wolnych chwilach. Aby dziecko nie podjadało w trakcie innych zajęć i potrafiło się skupić na posiłku, siedząc grzecznie przy stole, powinniśmy na łonie rodzinnym propagować wzorce żywieniowe. Jadać na siedząco, przy stole, nie  spożywać przy dziecku produktów, których sami mu zabraniamy.
Stopka Stopka Stopka